Chcąc mnie ochronić, zamkniesz mnie w dłoni?

fotolog o mnie proust kocham je
agnieszka fanta didi kai wróć klaudynka leshÓ mrr:* rainfall resustytacja rokoko siepka sis shhh tajszczyzna ownlog
'03: 11 12
'04: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
'05: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
'06: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 1011 12
'07: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 10 12
'08: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10

02.01.2004 :: 23:52 | Link | Komentuj (5)
Ale miałam Sylwestra...
Było super... Byłyśmy z Natalią i Klaudią na imprezie najpierw (super, muza świetna - no, w końcu nasz słynny DjSkład - ludzie bawili się świetnie, mimo tego, że nie była to żadna wielka sala, a jedynie cos w stylu warsztatu wynajętego na tę jedną, niepowtarzalną noc, poza tym chociaż nie wszyscy sie znali, to nie było żadnych podziałów i wszyscy ze sobą tańczyli...) Później wróciłam do domq, gdzie tańczyłam brekdance'a z moim drogim Tatą (albo przynajmniej próbowaliśmy;p... w sumie techno lepiej nam wychodzi...) A potem, po północy, byłam jeszcze na pokazie fajerwerków na Rynku, gdzie pozyczyłam sobie szczęśliwego nowego roku z nieznanymi ludźmi.
Było pięknie...
I... Serdeczne pozdrowienia dla Chłopaka W Białej Bluzie, który w Zalasewie nie opuszczał nas na krok... :*:*:*


08.01.2004 :: 22:05 | Link | Komentuj (7)
Możecie mi powiedzieć, jaki rąbniety debil wymyślił neostradę?? Ten szajs delikatnie mówiąc się spieprzył i nie działał mi cały tydzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Komp bez netu jest jak... już sama nie wiem co, ale na pewno nie jest w ogóle przydatny!!
10.01.2004 :: 17:30 | Link | Komentuj (9)
ech... wróciłam z zimowego spaceru, włączyłam muzę i jestem sama... no z ciepłą herbatką jeszcze i z kompem, który tak zachęcająco i przytulnie wyglada, że w końcu musiałam przy nim usiąść...
dziś moją notkę chcę skierować szczególnie do jednej osoby... mam nadzieję, że to przeczyta i mnie zrozumie... kiedyś...
...
"... w chwili, w której Cię poznałam, poszłabym juz w drugą stronę..." chyba zrobiłabym tak, wiesz?? może wtedy byłabym wolna, może cały świat nie byłby Tobą. Może nie odnajdywałabym Cię w kolorze nieba, w gestach i uśmiechach innych osób. Wiesz, że nadal jesteś wszędzie? Może nie marzyłabym o niemożliwym... Moze byłabym szczęśliwsza... Co z tego, że straciłabym też te niesamowite chwile, ale moze wtedy nie czułabym się jak Twoja zabawka, uzależniona od każdego Twojego słowa. I miałabym swoje niebo, swój świat, wszystko byłoby moje, samotne, ale moje... Przynajmniej nie pachniałoby tak zachęcająco Tobą... Ale obiecuję Ci, kiedyś zapomnę... I znajdę innego Ciebie, tego właściwego. Na pewno...
...

15.01.2004 :: 17:52 | Link | Komentuj (5)
"o rany, rany, jestem niepokonany..."
wczoraj miałam apel na podsumowanie I pólrocza, na którym to apelu wraz z moją Przyjaciółką musiałyśmy referować postępy naszej klasy w first półroczu... MASAKRA nienawidzę publicznych wystąpień i tego, że się mnie do czegoś zmusza...
Oglądałam wczoraj "Klatkę" na TVP2 (Wy też?) i jestem zbulwersowana... A w filmie śpiewał mój ulubiony Mienta, który wygląda atrakcyjnie (baaardzo).
Ale wiecie co? "I am the best and fuck the rest" (wiem, wiem, cytat ściągnęłam od kobietki 26 ale mi też się pooodoba).
No,i "jestem bogiem, tylko uświadomcie to sobie..." (kocham tę piosenkę Paktofoniki...)
Co jeszcze? Dziś było ciepło. I pachniało wiosną. Wiosna jest wolna od wspomnień, bo wtedy jeszcze Go nie znałam...
A jutro idę na imprezkę. Mam nawet wydłużony czas-aż do 23.
Aha i jeszcze jedno, nawet chyba najważniejsze-znowu mi net nie działa a aktualnie jestem w kafejce. Nie wiem, kiedy znowu napiszę notkę(podobno tę za przeproszeniem pojebaną neostradę mają mi naprawić w przyszłym tygodniu). Póki co piszcie comentsy i wpisujcie się do świeżutko założonej księgi gości. pozdro all:*

20.01.2004 :: 19:05 | Link | Komentuj (5)
Znowu w kafejce... Nie mam słów już na tę głupią neostradę, więc lepiej wypowiadać się nie będę...
Straciłam cały dzień na szukaniu gazety "Hip Hop", bo jest tam wywiad z moim ukochanym Hansem z 52. Gazety oczywiście nie było, no bo dziwne, żeby gazeta na styczeń ukazała się w styczniu; przemiła pani sprzedawczyni w Empik'u, patrząc na mnie z politowaniem, stwierdziła, że póki co jest bardzo aktualny "Hip Hop" świąteczno - noworoczny. Racja. Może to ja jestem nienormalna...Szukać gazety na styczeń w styczniu. Czysty kretynizm.
Oo, wiecie jak było super na imprezce?? Bardzo super. I bardzo... podniecająco. A to dzięki pewnemu osobnikowi płci męskiej, którego imienia nawet nie znam (przedtem był w białej bluzie, ostatnio w czarnej z numerem 68).
Pokłóciłam się z bratem, bo uznał, że słucham debilnej muzyki. Powiedział, że hiphopowcy to nieudolni penerzy z blokowisk. Nie zgadzam się. Bo hip hop, jak mawia Dj600Volt, nie jest "z dupy wysrany". Nie opowiada po raz 50. że jakiś Janek zakochał się w jakiejś Marzence, a ona go nie kocha... Jest prawdziwy. Jest o nas. O tym, jak się żyje dziś. I nie jest taki głupi, bo można usłyszeć naprawdę mądre rzeczy.
Jedna z moich ulubionych-"Życie jest snem wariata śnionym nieprzytomnie..." Pozdrawiam Was, moi drodzy. Napiszę coś znowu...

23.01.2004 :: 21:54 | Link | Komentuj (5)
WRÓCIŁAM!!! Net już działa, mam nadzieję, że na dobre... Wreszcie coś się zaczyna układać (aa, Nataliu, dziękuję:*)
24.01.2004 :: 22:08 | Link | Komentuj (4)
Hehe... Byłam dziś na koncercie - ROCKOWYM!!!!! Mój kolega Michałek S. gra na basie, więc z ciekawości sobie poszłam. I było bardzo bardzo bardzo faaajnie, zespół "Shamrock" gra na razie covery, ale i tak warto posłuchać...
I jak widać zmieniłam szablon sobie. Fajny??

25.01.2004 :: 12:24 | Link | Komentuj (9)
Kto mi zrobi muzyczkę na bloga????????? Najbardziej bym chciała "Jestem bogiem" Paktofoniki, ale oczywiście nie umiem sobie tego zrobić... POMÓŻCIE!!!!!
26.01.2004 :: 12:50 | Link | Komentuj (11)
Lepiej niech nie czytają tego dzieci...
Kurwa. Kurwa. Kurwa. Kurwa. Kurwa. Wiecie, że w kilka godzin może się zawalić cały świat? Nienawidzę tego pierdolonego życia, nienawidzę... Umarł Michał z DjSquadu. Miał 17 lat i całe życie przed sobą... Płaczę, bo śmierć jest strasznie niesprawiedliwa. On miał 17 lat, kurwa... 17.
"Misiek, będziemy pamiętać"...
28.01.2004 :: 20:13 | Link | Komentuj (8)
Jush trochę lepiej... Byłam dziś w kościele, modliliśmy się za Miśka i to dało mi trochę nadziei... Nie wrócimy Mu już życia, ale możemy nigdy o Nim nie zapomnieć. Mieć go w sercach... Misiek, gdziekolwiek jesteś, na pewno jest Ci lepiej niż tu...
Czytam "Faraona" (tak, tak, niestety...) i tam przeczytałam takie zdanie: "Czas jest najlepszym lekarstwem"... Ale mam nadzieję, że tylko ulecza, nie dając zapomnieć...
Thx Wam za wszystkie słowa pocieszenia. Dzięki, ze jesteście ze mną...

30.01.2004 :: 16:31 | Link | Komentuj (9)
Niom... Brnęłam dziś chyba z 3 godz. w śniegu z Klaudynką i Felixem Tam, żeby zapalić znicz. Zapaliłam.
...
Jutro pogrzeb. Trochę się boję, boję się tych wszystkich ludzi. Lopeza z niemą rozpaczą w oczach. Felixa, który cierpi. Nie można się pogodzić ze śmiercią. Można po prostu nauczyć się z nią żyć.
...
Dam radę, jak zawsze. Bo muszę dać, nie??
...
Z rzeczy "milszych": 1.w poniedziałek szkoła (bleee...). 2.tęsknię za najbrązowszymi oczkami w świecie. 3. są jeszcze fajni meni, naprawdę. Dzięki, Felix...


'Bo przytulanie i spanie przytulonymi. To chyba jeden z największych i najmądrzejszych aspektów świata.'

adopt your own virtual pet!
thx for ownlog